Marcin Zawicki

Prototaxites

Regular price 300,00 zl

Prototaxites to grzyb-skamielina: dorastający niegdyś do ośmiu metrów gagatek, który był największym organizmem zamieszkującym ziemię w swojej epoce. Jego szczątki są odkrywane na całej kuli ziemskiej. Serigrafia Prototaxites jest wspomnieniem pięknych czasów, kiedy król grzybów dostojnie panował na ziemi. Skromnie rozpoczynamy jego ponowną ekspansję od 32 nowych ognisk. — opowiada Marcin Zawicki.

Jako Kwiaciarnia Grafiki tym razem postanowiliśmy sięgnąć do naszych roślinnych atawizmów. Zaprosiliśmy Marcina Zawickiego, smakosza psycho martwych natur. Malarza znanego z zamiłowania do ich budowania i później portretowania. Marcin przygotował grzyba-skamielinę. My przenosząc go na papier, zmaterializowaliśmy kolejny wykwit kultury sitodruku. Serigrafia Zawickiego, to efekt naszej współpracy z Galerią m² prowadzoną przez Matyldę Prus, która od 2015 roku reprezentuje Marcina.

Marcin Zawicki Ur. w 1985 r. w Szczecinie. Absolwent ASP w Gdańsku. Pracuje jako asystent na Wydziale Malarstwa macierzystej uczelni, na której w roku 2015 obronił doktorat (z wyróżnieniem). Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz instalacją. Laureat wielu konkursów. Uczestnik kilkudziesięciu wystaw zbiorowych i indywidualnych.

  • Autor / AuthorMarcin Zawicki
  • Rozmiar / dimension: 50x70 cm
  • Dwa kolory / Two colours
  • Sygnowana i numerowana / Signed and numbered in the pencil by the artist
  • Nakład / Edition: 32 copies 

Cena bez ramki / The price without a frame.

— Prototaxites jest kontynuacją wątków obecnych w moich realizacjach rysunkowych z serii Chorografia i Homoiomerie. Praca nawiązuje nieco do stylistyki dzieła Kunstformen der Natur Ernsta Haeckela niemieckiego biologa, twórcy pierwszego drzewa rodowego wszelkich organizmów. Dzieło Haeckela w niesamowity sposób łączy precyzję naukowej rzeczowości z twórczą swobodą. Trudno rozstrzygnąć, czy elegancka, dekoracyjna linia budująca formy zilustrowanych organizmów uwodzi duktem narzędzia twórcy, czy czar tkwi w zagadkowej doskonałości tych tajemniczych organizmów. Trop odpowiedzi znalazłem pracując nad realizacjami o nieco podobnym charakterze. Kształt ożywianych przeze mnie istot wynika z gestu ręki, naturalnego śladu prowadzonej intuicyjnie dłoni, która niejako samoistnie buduje formy organiczne. Ich utylitarność jest tożsama z urodą wizualną: istnieją jedynie po to, żeby prezentować się światu. Morfologia przywodząca na myśl twory biologiczne, istoty żywe, jest w istocie zapisem ruchu ciała dalekiego potomka prezentowanego grzyba - czyli mnie. Użycie serigrafii jest w tym wypadku potrójnie zasadne. Po pierwsze, podobnie jak litografia w dziele Haeckela, serigrafia pozwala na powielenie oryginału przy zachowaniu rysunkowych niuansów niedostępnych współczesnemu drukowi offsetowemu czy reprodukcji cyfrowej. Po drugie ciekawi mnie moment wprowadzenia mechanizmu, rygoru punktów rastra, pomiędzy (pozornie) organiczny obiekt przedstawiony i mój organizm - ciało twórcy. Wreszcie, po trzecie, sam proces reprodukcji przy pomocy sitodruku, zakładający niewielkie różnice w każdej kolejnej kopii przywodzi na myśl reprodukcję organizmów żywych, proces doboru naturalnego, który premiuje osobniki najbliższe doskonałości — wyjaśnia Marcin Zawicki.

 


    Share this Product